Rok na Majorce - Anna Klara Majewska


Mamy wakacje, więc dzisiaj zapraszam was do poznania iście wakacyjnej książki. "Rok na Majorce" to pierwsza część tej wakacyjnej serii, zabawna i ciepła powieść o poszukiwaniu szczęścia. Jeśli właśnie zastanawialiście się, po jaką książkę sięgnąć w te upalne dni, możliwe że trafiliście idealnie! Zapraszam do zapoznania się z recenzją.


Cykl: Rok na Majorce (tom 1) 

Magda to pani architekt, która kocha malarstwo i buty - darzy je ogromną miłością i ma ich ogromną ilość. Po rozwodzie z mężem i nieudanym związku z kolejnym mężczyzną postanawia zacząć wszystko od nowa. Kobieta ma dość swojego obecnego życia i postanawia je zmienić, wraz z dziesięcioletnim synkiem wyprowadza się na Majorkę. Początkowe trudności nie sprawiają, że kobieta chce zrezygnować. Jej oszczędności pomagają w realizacji jej planów i życiu na wyspie, z czasem znajduje także nowych znajomych, jednak czy wszystkie z nich przetrwają? Jak Magda poradzi sobie z dala od rodziny, czy na nowo odnajdzie szczęście?

Okładka od razu sprawia, że wiadomo iż mamy do czynienia z książką idealną na wakacyjne wyjazdy, czy letnie dni. Nie ukrywam, że to właśnie okładka skusiła mnie do poznania tej książki, liczyłam na coś lekkiego i przyjemnego. Tak właśnie było. Historia, którą poznałam była lekka i zabawna, bardzo wciąga, a czytana na leżaku w wakacyjny dzień nabiera dodatkowo wakacyjnego klimatu. Główna bohaterka nie jest wyidealizowana, to kobieta która swoje przeżyła, jej życie nie było kolorowe, jednak ma w sobie tyle odwagi, aby zacząć od nowa, przenieść się na Majorkę, gdzie nie zna nikogo i wszystko jest dla niej nowe. Myślę, że taka postawa mogłaby zmotywować wiele osób, które tkwią w niezbyt dobrym momencie w swoim życiu. Czasami takie drastyczne i odważne zmiany przynoszą w naszym życiu dużo dobrego.

Warto wspomnieć o tym, że autorka mieszkała kiedyś na Majorce, tak więc informacje które wykorzystała przy opisywaniu tego miejsca są jak najbardziej wiarygodne. Podobał mi się styl, w jakim została napisana ta książka, była lekka i przyjemna - taka, jaka oczekiwałam, że będzie. Jednak jak to bywa z wieloma książkami obyczajowymi, ciężko jest o taką, która się czymś wyróżni. "Rok na Majorce" spodobał mi się, jednak nie jest to jedna z lepszych książek jakie czytałam. Myślę, że mogłoby być lepiej i z takim nastawieniem będę sięgała po kolejną część tej serii. Mam nadzieję, że "Powrót na Majorkę" spodoba mi się bardziej i jednocześnie nadal będzie to książka utrzymana w tak lekkim i wakacyjnym klimacie.


6/10 dobra
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera.

http://www.wielkalitera.pl/

Komentarze

Obserwatorzy