Kruk - Piotr Górski


Dzisiaj mam dla was debiut w powieści kryminalnej, a mianowicie książkę "Kruk" Piotra Górskiego. Skusiłam się, ponieważ chętnie odkrywam nowe książki z tego gatunku, mam już wyrobione pewne zdanie na jego temat. Czy "Kruk" przypadł mi do gustu? Czy treść okazała się być tak samo przyciągająca jak okładka? Zapraszam do dalszej części.

Na plaży w Jelitkowie znaleziono skórzany worek, przykryty warstwą podmorskich roślin i muszli. Przez rozdarcie wystawała z niego zniekształcona ludzka dłoń. Prokurator Marta Krynicka nalega, by śledztwo poprowadził komisarz Sławomir Kruk, który rozwiązał już niejedną równie makabryczną sprawę. Wezwany z urlopu policjant rozpoczyna żmudne zbieranie dowodów i przesłuchania świadków. Jednak, wbrew jego oczekiwaniom, największym problemem okazuje się współpraca z prokuraturą, która teraz sugeruje, by nie wnikał zbyt głęboko w sprawę i zakończył dochodzenie tak szybko, jak to tylko możliwe. Kruk nigdy nie był niczyją marionetką, dlatego nadal uparcie dąży do prawdy, ale ta sprawa zaczyna go przerastać. Nadepnął na odcisk bardzo wpływowym i niebezpiecznym ludziom. 

Sławomir Kruk, to komisarz, który wezwany ze swojego urlopu na prośbę młodej pani prokurator ma zająć się sprawą morderstwa. Na plaży znaleziono worek z ludzkimi szczątkami. Główny bohater ma już doświadczenie w zajmowaniu się tak poważnymi sprawami, więc rozpoczyna swoje śledztwo. Z czasem okazuje się, że prokuratora chce utrudnić jego pracę, pani Krynicka radzi mu, aby zakończył śledztwo i nie wnikał w szczegóły, co jest dla niego bardzo dziwne. Kruk jednak nie odpuszcza i mimo to chce odkryć prawdę, brnie dalej w śledztwo, aż okazuje się, że sprawa zaczyna go przerastać...

Od samego początku miałam bardzo mieszane uczucia odnośnie tej książki. To kryminał, w którym jest dość sporo akcji i wydarzeń podkreślających ten gatunek, nie ma w nim wielu momentów na nudę, aczkolwiek dość ciężko mi się go czytało. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu powinno się łatwiej ją czytać, aczkolwiek wcale tak nie było. Książka nie należała do bardzo obszernych, a mimo to czuję się, jakbym wieki odkrywała losy Kruka. Główni bohaterowie... Wydaje mi się, że takie sytuacje widziałam już wcześniej w poznawanych przeze mnie książkach. Mężczyzna i kobieta, którzy dziwnym trafem mają pracować razem przy sprawie, tak więc od razu gdy o tym czytałam na myśl przyszło mi stwierdzenie: "Znowu?". Mimo wszystko byli dość ciekawie wykreowani i akcja oraz to co działo się między nimi obroniła tą sytuację.

Co zasługuje na pochwałę, to dobrze zaplanowana zagadka i jej rozwiązanie. Pewnie nie tylko ja podczas czytania kryminałów, już na początku zaczynam się zastanawiać, jak zakończy się ta historia, jakie zakończenie będzie miała ta zagadka, którą stworzył autor, czym mnie zaskoczy? Tutaj jest co chwalić, bo autor nie podaje nam niczego na tacy. Jeśli macie jakąś wersję wydarzeń, to pewnie w trakcie czytania kilka razy będziecie się zastanawiać, czy może jednak jej nie zmienić. Autor dodaje różne motywy i ostatecznie nie możemy być pewni, jak zakończy się ta sprawa. No właśnie, jeśli mowa o zakończeniu... to książka zakończyła się w taki sposób, że bardzo możliwe jest pojawienie się kontynuacji.

Podsumowując, mam mieszane uczucia odnośnie tej książki. Są rzeczy które mi się w niej podobały, ale także takie, które mnie irytowały, wydaje mi się, że brakowało w niej tego "czegoś", tej iskry, zaciekawienia, które czuję gdy poznaję książki z tego gatunku. Owszem, czytałam i ciekawiło mnie co się wydarzy, jednak nie było to jakoś bardzo porywające. Była to ciekawa historia, ale pewnie nie sięgnęłabym po nią ponownie.

6/10 dobra

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Harper Collins Polska.

Komentarze

Obserwatorzy