15 cze 2017

Szklana wyspa - Nora Roberts


Po książki Nory Roberts zawsze sięgam chętnie i bardzo lubię jej styl pisania, do którego przyzwyczaiłam się już po przeczytaniu innych tytułów. Tym razem zapraszam was do odkrycia "Szklanej wyspy", która jest trzecim tomem trylogii "Strażnicy", tak więc jeśli mieliście okazję poznać pierwsze części, to zachęcam do przeczytania recenzji i sięgnięcia po ten tom.

Archeolog Riley Gwin prowadzi poszukiwania w Irlandii - nie jest to jego pierwszy raz w tym miejscu. Tym razem, jest to gra o najwyższą stawkę, ponieważ bogini Nerezza zamierza zdobyć gwiazdy, a także rozpocząć walkę ze strażnikami. Pragnie dotrzeć do Szklanej wyspy, tak więc szuka wskazówek i podpowiedzi, jak do niej dotrzeć.  Ta książka to ideał dla osób, którzy uwielbiają nawiązania do mitologii, boginie, mityczne stworzenia i klimat Irlandii. To książka z gatunku literatury obyczajowej i romansu, jednak jak dla mnie można byłoby ją określić także jako książkę przygodową. Bohaterowie muszą stoczyć ze sobą walkę, rozwiązywać zagadki, ale autorka nie zapomniała także o tej realistycznej części, normalności. Mimo mitycznych bohaterów, oraz klimatu który nie jest współczesny, możemy odnaleźć w tej książce życie, które wiedziemy także teraz, oraz czynności bliższe nam, a nie mitycznym stworzeniom. Bardzo mi się to podobało, wydaje mi się, że gdyby tego zabrakło, książka byłaby za bardzo odrealniona i podchodziłaby już bardziej pod fantastykę. 

Co mogę powiedzieć o autorce? Wspominałam, że czytałam jej książki, jednak na blogu nie pojawiło się wiele jej książek, wydaje mi się że może dwie tak. Nora Roberts używa dużej ilości dialogów, przez co czytanie jest płynne i wprost nie możemy się nadziwić, że tak szybko zbliżamy się do końca książki. Wątek romantyczny, miłosny nie zajmuje w tej książce dużo czasu, więc jeśli nie przepadacie za romansami, nic nie szkodzi - możecie sięgnąć po "Szklaną wyspę" i nadal być oczarowanym tą historią, już trzecim spotkaniem z cyklem "Gwiazdy fortuny".

"Szklana wyspa" to interesująca książka, jednak jak pewnie zauważyliście nie sięgam często po książki, w których występuje wątek przygodowy i nie jestem nim oczarowana na tyle, aby się zachwycać nim i każdemu polecać. Postanowiłam sięgnąć po kontynuację tej serii, dlatego że nie lubię zostawiać cyklów nie skończonymi, a także z ciekawości i z chęci zrobienia sobie przerwy między czytaniem kryminałów. Bardzo miło spędziłam czas ze "Szklaną wyspą" i jeśli nie znacie jeszcze twórczości Nory Roberts, to powinniście to zmienić, jej styl pisania jest bardzo dobry.

moja opinia:
6/10 dobra

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.
http://www.proszynski.pl/
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz