Dom sióstr - Charlotte Link

maja 20, 2017


Wraz z moją miłością do kryminałów i thrillerów nadeszła także miłość do książek Charlotte Link. Pierwsza książka jak i kolejne, jakie miałam okazję przeczytać bardzo mi się podobały i właśnie jestem po lekturze następnej. Jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń, zapraszam do recenzji.

Akcja tej książki przebiega dwutorowo. Z jednej strony, poznajmy niemieckie małżeństwo, którzy chcąc uratować swój związek, wybierają się do niewielkiego domku w Yorkshire na Boże Narodzenie. Barbara i Ralph nie do końca są zadowoleni ze swojej decyzji, ponieważ na miejscu spotyka ich szalejąca na zewnątrz zamieć śnieżna i zostają odcięci od świata w Domu Sióstr. To wtedy Barbara odkrywa niezwykłą autobiografię dawnej właścicielki domu. Wtedy oprócz losów tego małżeństwa mamy okazję czytać i poznawać maszynopis znaleziony przez Barbarę. Ukryta przez wiele lat autobiografia kryje mroczną tajemnicę, która może mieć wpływ na życie wielu osób.

Gdy mówię o książkach Charlotte Link, to zawsze mam na myśli rewelacyjnie wykreowanych bohaterów. Tutaj każda postać jest nam przybliżona tak bardzo, że czujemy się jak byśmy ją znali od lat. Zagłębiamy się nie tylko w pobieżne informacje, ale także w ich myśli, nie ma niedopowiedzeń i wątpliwości. Poznajemy ich dobre, jak i złe strony, nie są to postacie wyidealizowane. Są to wiarygodni ludzie, z którymi czasami możemy się utożsamiać. Barbara i Ralph są właśnie takimi ludźmi, małżeństwem, które przechodzi kryzys i oboje mają mnóstwo wad... a jednak, chcą je uratować i wtedy trafiają do miejsca pełnego tajemnic... domu sióstr.

W książce "Dom sióstr" bardzo podobało mi się przytaczanie powieści znalezionej przez Barbarę, tam poznajemy bohaterkę żyjącą w czasach wojny, autorka rewelacyjnie oddała ten klimat. Na początku brakowało mi losów małżeństwa, jednak po chwili autobiografia tak mocno mnie zaciekawiła, że nie mogłam się od niej oderwać! Książki Charlotte Link, to nie są typowe kryminały i tak samo jest w przypadku tej powieści. Wątek kryminalny odkrywamy dopiero pod koniec książki, a pojawia się on nie w autobiografii, a w wątku dziejącym się teraz, w losach Barbary i Ralpha.

To właśnie ta jedna kwestia, która mnie zawiodła, to fakt, że książka jest nazwana kryminałem, podczas gdy elementy kryminału poznajemy dopiero na ostatnich stronach. W porównaniu do kryminałów które miałam okazję czytać, "Dom sióstr" nie wypadł rewelacyjnie. Mimo iż w całej książce utrzymywała się nuta tajemniczości, to wątek kryminalny był niewielki. To z pewnością książka obyczajowa, w której poznajemy skrywany przez wiele lat sekret, odkrywamy losy sagi rodzinnej, które podczas wyjazdu odnajduje Barbara. Ta historia była bardzo interesująca, momentami zaskakiwała, a historia sprzed wielu lat, którą odkrywaliśmy razem z główną bohaterką wciągała nas na wiele godzin. Jednak fani kryminałów, powieści grozy i napięcia jakie towarzyszy im przez całą książkę, mogą poczuć się zawiedzeni. Pod innymi aspektami mimo wszystko mnie nie zawiodła i był to miło spędzony czas.

You Might Also Like

0 komentarze