The Call. Wezwanie - Peadar Ó Guilín


Trzy minuty i cztery sekundy. To czas, w którym mogą się ocalić. Skazani za grzechy z przeszłości, przygotowani na to, że pewnego dnia mogą po prostu zniknąć. Nie wiadomo kiedy to nastąpi, jednak może się tak stać. A wtedy mają tylko trzy minuty i cztery sekundy...


Nessa to uczennica w szkole przetrwania, jednak jest jej zdecydowanie ciężej, przez to że jest niepełnosprawna. Jej znajomi, reszta uczniów szkoły, czekająca na wezwanie mają pewnie większe szanse na ucieczkę, na przetrwanie, gdy pozostawią wezwani przez Sidhe. To tajemniczy lud, który został wygnany do szarej krainy, w której mieszkają potwory, a Sidhe noszą ubrania ze skór ludzi. To tam trafia każdy wezwany nastolatek. Ma jednak czas aby się ocalić, ale gdy tego nie zrobi, na ziemię wraca tylko to, co po nim zostało - jego ciało. Niektórym się udaje, inni wracają w strasznym stanie.

"The Call. Wezwanie" to książka dla młodszych czytelników, bowiem jest to połączenie fantastyki z dystopią. Mimo to w książce nie zabrakło mrocznych opisów, które potrafią przyprawić człowieka o obrzydzenie i wywołać przerażenie. To ponura powieść, pełna brutalności, chęci przetrwania przez nastolatków, którzy są skazani na spotkanie z wrogiem.  W szkole przetrwania są przygotowywani do tego, jak się ocalić. Jednak nie brakuje tam smutnych wiadomości i powiadomień o tym, że komuś się nie udało... że ktoś został zabrany przez Sidhe, a na Ziemię powróciło jego ciało pozbawione duszy.  

Książki o takiej tematyce zdecydowanie nigdy nie czytałam, nie wiedziałam czego się po niej spodziewać. Właściwie od początku było mi trudno odnaleźć się w jej tematyce, czytało mi się ją dosyć ciężko, musiałam sobie dawkować informacje i odkładać ją na później. Dopiero w pewnym momencie zaciekawiła mnie ona bardziej, niż na początku, byłam ciekawa zakończenia. "The Call. Wezwanie" nie jest złą książką, jednak nie nazwałabym ją także bardzo dobrą. Nie jest to z pewnością lektura obowiązkowa. Myślę, że spodoba się fanom dystopii i fantastyki, a także tym, którzy gustują w książkach młodzieżowych.


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

Komentarze

Obserwatorzy