5 kwi 2017

"Grzech" przedpremierowo!


Dziś mam dla was przedpremierową recenzję powieści "Grzech" autorstwa Niny Majewskiej-Brown, która ukaże się 11 kwietnia! Bardzo się cieszę, że mogłam ją odkryć wcześniej i przede wszystkim podzielić się z wami moją opinią na jej temat. Głęboko skrywana tajemnica, która miała nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Wieś, spokojna okolica, w której nagle zaczyna się coś dziać, a mieszkańcy zaczynają odczuwać strach. Autorka porównywana do Camilli Läckberg. To musi się udać.


Akcja książki ma miejsce na wsi. To taka mała społeczność, w której wszyscy się znają i żadnemu z mieszkańców nic nie jest w stanie umknąć. Każde wydarzenie, każda osoba jest na językach innych ludzi. Tu poznajemy Laurę, dziewczynę, która czuje się nieszczęśliwa. Jej rodzice kochają wieś, lub może bardziej są do niej przyzwyczajeni, nie zamierzają nigdy opuszczać tego miejsca i oczekują tego samego od córki. Uważają, że dziewczyna nie powinna iść na studia, bo i tak żaden zawód nie przyda jej się tutaj... w gospodarstwie. Laura pracuje więc w sklepie wielobranżowym i często czuje smutek, nie rozumie swoich rodziców, którzy nie mają większych oczekiwań od życia.

Ola mieszka sama z córką, w mieszkaniu w bloku... w tym samym, w którym mieszka były mąż Oli, wraz z inną kobietą i ich dzieckiem. Aleksandra musi znosić widok byłego partnera wraz z kochanką, nie ma także zbyt dobrego kontaktu ze swoją córką. Kobiety nie potrafią znaleźć wspólnego języka, przez co córka wiele rzeczy ukrywa przed własną matką. Życie Oli skomplikowało się w chwili zdrady męża, a na dodatek nie ułatwiają jej tego kontakty z córką... i wtedy postanawia wrócić do swojej tajemnicy z przeszłości. Oglądając wieczorne wiadomości, postanawia że chce spędzić wakacje na wsi. To tam ma zamiar przeprowadzić własne śledztwo na temat zagadki sprzed lat. Wyjeżdża z córką do na pozór bezpiecznego miejsca... znajduje się w centrum niebezpiecznych wydarzeń.

"Grzech" to przede wszystkim historia o rodzicielstwie. W książce poznajemy dwie rodziny, w których kontakty między rodzicami a dzieckiem nie są idealne. Czasami rodzice chcą ponad wszystko ułożyć życie swoim dzieciom, często nie mając na uwadze ich pragnień, tylko własne dobro oraz korzyści. Niektórzy rodzice wcale nie znają swoich dzieci. Dopiero w kryzysowych sytuacjach odkrywają wiele faktów z ich życia, o których nie mieli pojęcia. Bardzo podobały mi się opisy tych relacji, które znalazły się w książce. Skłaniają one do refleksji nad relacjami rodzinnymi, nad błędami, które popełnia tak wiele ludzi i przede wszystkim, do czego one mogą prowadzić...

Czytając tę książkę od razu można poczuć klimat wsi. Mimo iż podchodziłam do tego sceptycznie, ponieważ niezbyt lubię książki, których akcja ma miejsce na wsi, to naprawdę bardzo miło się zaskoczyłam. Wypowiedzi bohaterów, oraz wydarzenia stwarzają nam wyobrażenie na temat tego miejsca, przez co czułam się jakbym znajdowała się na tej wsi, w której ciężko o zachowanie prywatności i spokoju.

Zakończenie książki było tak rewelacyjne, że aż ciężko mi to opisać słowami. Szczerze mówiąc, to jeden z lepszych kryminałów jakie mogłam ostatnio przeczytać. Oczywiście w trakcie poznawania książki obstawiałam różne zakończenia, próbowałam się domyślić jak może zakończyć się ta historia, ale nie udało mi się odgadnąć. Żadne z moich podejrzeń się nie sprawdziło, autorka bardzo mnie zaskoczyła i sprawiła, że po przeczytaniu jeszcze długi czas miałam natłok myśli związanych z zakończeniem tej książki. Wspaniałe uczucie, które musicie poznać sami.

Nie radzę wam przed przeczytaniem książki zaglądać na ostatnią stronę. Tam w oczy rzuca się ogromny spoiler. Wiem, że są osoby, które ochoczo sięgają na sam koniec książki, na zakończenie, jednak w tym wypadku może to zepsuć wam przyjemność z czytania i przede wszystkim odkrywania tego kryminału.

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Rebis.


https://www.rebis.com.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz