Dlaczego warto przeczytać "Mleko i miód"?


Jak wiecie, już jakiś czas temu skusiłam się na tomik wierszy Rupi Kaur, który nosi tytuł "Mleko i miód". Ja zamówiłam wersję dwujęzyczną, tak więc każdy wiersz mam w wersji po angielsku (w oryginale), a na kolejnej stronie - po polsku. To tomik poezji uważany jako bestseller, który powinna przeczytać każda kobieta. Dziś postaram się przedstawić wam moje wrażenia. Nie będzie to typowa recenzja, ponieważ ciężko byłoby to zrobić w przypadku poezji, aczkolwiek napiszę wam, co myślę o tej znanej już pewnie wszystkim książce.

Na początku warto podkreślić, że to poezja dość współczesna. Nie można porównywać Rupi Kaur z Poświatowską. Jeśli liczysz, że znajdziesz w tym tomiku wiersze tego typu, to się mylisz. Jednak mimo to, że nie jest to poezja tak wspaniała i ponadczasowa jak ta autorstwa Poświatowskiej (którą uwielbiam), to bardzo przypadła mi ona do gustu i trafiła prosto w moje serce. W tym tomiku znalazły się wiersze odpowiadające wielu sytuacjom w życiu kobiet, ich przeżyciom i emocjom. Piękno, miłość, ale także ból i smutek zamknięte w jedną całość.


Jak wygląda tomik Mleko i miód? 
Jest on podzielony na cztery części, w których znajdziemy wiersze podlegające danej kategorii. Są to cierpienie, kochanie, zrywanie i gojenie. Jak możemy się domyślić, do każdej z nich znalazło się sporo wierszy, które pomogą nam przeżywać każdą z kategorii. Autorka kieruje swój tomik przede wszystkim do kobiet. Przedstawia nam swoje spojrzenie na świat, na smutek, obawy, przerażenie, ale także pozytywne myśli, zakochanie, polubienie siebie. Coś, co warto powiedzieć o wierszach Rupi, to fakt, że są to głównie białe, nieregularne wiersze. Nie znajdujemy w nich znaków interpunkcyjnych, więc jeden wiersz, możemy interpretować na różne sposoby. Niektóre wiersze to bardzo krótkie sentencje, składające się z 4 krótkich linijek tekstu, jednak mimo to, zawierające głębsze znaczenie.

Wydanie dwujęzyczne.  
Właśnie w takiej formie skusiłam się na "Mleko i miód". Uważam, że to rewelacyjne rozwiązanie. Jak wiemy, wiersze najlepiej brzmią w oryginalnym języku, w tym, w którym zostały napisane. Tak więc bardzo cieszę się, że wydawnictwo pomyślało o wydaniu książki w wersji dwujęzycznej. Dzięki temu każdy wiersz możemy odkryć w oryginale i z tłumaczeniem. Możemy poznać prawdziwość każdego wiersza, nie martwiąc się o to, że przekład na język polski może mu umniejszyć wartości. Bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na takie wydanie, sporo wierszy przypadło mi do gustu bardziej w oryginale. Mimo dwujęzycznego wydania, książka nadal jest estetyczna i dużym plusem jest gruba oprawa, której brakuje w wydaniu polskim.


Piękny na zewnątrz.
Zdecydowanie. To pięknie wydany tomik wierszy. Gdy go otrzymałam, to dużą radość sprawiła mi świadomość, że będę go miała na mojej półce, że jest mój. Moje wydanie (dwujęzyczne), jest w grubej oprawie, a szata graficzna, mimo iż jest dość minimalistyczna, to bardzo mnie urzekła. To połączenie bieli i czerni, proste, aczkolwiek piękne. No i fakt, że w książce przewijają się dość często rysunki, to bardzo cieszy oko.

Podsumowanie
Jeśli chcecie odkryć coś innego, wyjątkowego - z pewnością warto skusić się na "Mleko i miód". Jeśli nie jesteście pewni, czy tego typu wiersze wam się spodobają, polecam odszukać wam konto na instagramie samej autorki - Rupi Kaur, a tam znajdziecie niektóre z jej wierszy. Możecie w ten sposób poznać jej styl i zadecydować, czy przypadnie wam do gustu. Ja jestem zachwycona tym tomikiem i po jego przeczytaniu zdarza mi się jeszcze wracać do niektórych wierzy. Są też takie, z którymi bardzo się utożsamiam i czułam, jakby autorka pisała o mnie, co bardzo mnie do nich przekonało i spodobało mi się. Najlepszym dowodem na to, że ta książka trafiła prosto do mojego serca, będzie poniższe zdjęcie. Zaznaczyłam wiersze, w których się zakochałam, które mnie urzekły, do których wracam... ilość karteczek mówi sama za siebie.


Jestem ciekawa, czy wam podoba się twórczość Rupi Kaur? A może macie dopiero w planach ją poznać, bo zaciekawiły was wiersze z profilu autorki? Są tu pewnie także zwolennicy nieco starszej poezji (którą kocham całym sercem), więc jestem ciekawa, kogo wiersze mi polecacie (oprócz wspomnianej wcześniej Poświatowskiej), chętnie odkryję innych autorów.

Komentarze

Obserwatorzy