12 kwi 2017

A little progress each day.


Trochę denerwujące jest to, że na nauczenie się pewnych rzeczy potrzebuję trochę więcej czasu niż inni. Mowa o matematyce, zbyt ciężko idzie mi zdobywanie wiedzy w tym zakresie, a za to łatwo idzie mi pozbywanie jej się z głowy. Jednak powtarzam sobie "A little progress each day adds up to big results". Dam radę, małymi krokami do przodu.


Wielu osobom podoba się mój kącik, moje biurko, a mianowicie to fioletowe tło. To nie jest oryginalny kolor biurka, a papier prezentowy, który przykleiłam taśmą dwustronną. Efekt tak bardzo mi się spodobał, że nie mogę wyjść z podziwu, że wpadłam na ten genialny pomysł.
Ten piękny tatuaż (póki co fałszywy i zmywalny) dostałam od Oli w liście, urzekł mnie bardzo, w szczególności, że podobają mi się takie wzory. Oprócz heart|mind jestem zauroczona także w courage|fear. Gdy kiedyś najdzie mnie w końcu ochota i przede wszystkim odwaga na prawdziwy tatuaż, z pewnością zdecyduje się na któryś z tych wzorów. Póki co mam ten fałszywy (a właściwie to już nie mam, bo zmyłam), z krzywą "h", ale i tak wyglądał pięknie.
Nawet nie wiecie jak bardzo tęsknię za pisaniem listów. Jednak postanowiłam nie pisać ich aż do 8 maja. Ciężko jest mi teraz skupić się na czymkolwiek innym, niż na nauce. A jeśli już się skupię, to zawalam naukę i ciężko mi z powrotem do niej wrócić. Podzielność uwagi, a właściwie dobre gospodarowanie czasu ostatnio u mnie kuleje. Tak więc listy które teraz dostaję, lądują w szafce i czekają na mój ostatni egzamin. Wtedy z radością zasiądę do stosiku listów i opowiem moim przyjaciołom, co się u mnie działo przez ten czas, nie mogę się doczekać!

Powoli zbliżamy się do 200 obserwatorów, co bardzo mnie cieszy. Pamiętajcie, żeby śledzić mnie na instagramie, gdzie jestem znacznie częściej, będzie mi miło. No i jest tam rozdanie, w którym do wygrania jest książka "Nothing more", możecie się zgłaszać do 20.04, warto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz