Jeden dzień - książka i film.

stycznia 14, 2017


Każdy, kto mnie zna, wie że historia jaką jest "Jeden dzień" to zdecydowanie moja ulubiona. Wiele jest książek, które czytałam i doczekały się swojej ekranizacji, tak jest także w tym przypadku. Postanowiłam wam trochę przybliżyć mój ulubiony film i książkę. Moim zdaniem warto przeczytać jak i obejrzeć, poznać tą wzruszającą historię.


Bohaterowie Emma i Dexter spotykają się 15 lipca 1988 roku po wręczeniu dyplomów. To spotkanie okazuje się być początkiem czegoś niezwykłego. Choć tej nocy oboje liczą na coś więcej, ostatecznie dzień kończy się dla nich przyjacielską pogawędką. Taki był ich pierwszy 15 lipca, a następnie poznajemy ten dzień z ich życia przez kolejne 20 lat.

Emma to dziewczyna z kompleksami, nieśmiała, ale także bardzo kreatywna, natomiast Dexter to mężczyzna, który nie traci czasu na obowiązki i pracę, czerpie z życia to co najlepsze dla niego - spędza czas na zabawie i odkrywaniu świata. Bohaterowie są więc przeciwieństwami. Historia ta jest słodko-gorzka, bo nie zawsze u bohaterów jest kolorowo, nie zawsze ich życie jest usłane różami. David Nicholls idealnie przedstawił tę historię, nie tworząc z niej słodkiej powieści o miłości jakich jest już wiele, ta jest zupełnie inna, wyjątkowa. Książka, to jedna z tych, które podczas czytania zabierają nas ze sobą, do świata bohaterów. Nie możemy oderwać się od ich życia i chcemy się dowiedzieć, co będzie dalej. Nicholls bardzo dokładnie i dobrze wykreował postacie, ich cechy charakteru, a także przemiany jakie zachodzą w nich na przestrzeni lat.

Film okazał się być również bardzo wielkim zaskoczeniem. Czasami z dobrze napisanej książki, może powstać niezbyt dobra ekranizacja. Tutaj jednak producenci bardzo się postarali i stworzyli atmosferę bardzo podobną do tej w książce. Bohaterowie byli dokładnie tacy, jakich wyobraziłam sobie czytając książce. Tutaj genialna Anne Hathaway, oraz przystojny Jim Sturgess (którego akcent kocham najbardziej!) spisali się rewelacyjnie. Nie mam absolutnie nic do zarzucenia, jeśli chodzi o ich role, które po przeczytaniu książki, a następnie obejrzeniu filmu sprostały moim oczekiwaniom.

Pewnie ciekawi was, co ostatecznie było moim zdaniem lepsze... książka, czy film? No właśnie, tutaj pojawia się pewien problem... Książka uzależniła mnie podczas czytania, przeniosła mnie do świata bohaterów i  jednocześnie uświadomiła, co w życiu jest najważniejsze. Ale film nie był według mnie wcale gorszy od książki. Szczerze mówiąc, to jeden z moich ulubionych filmów, więc oglądałam go wielokrotnie, idealnie odświeżył moje uczucia po przeczytaniu książki, a także dopełnił to, co mogłam przeczytać. Tak więc jeśli jeszcze nie znacie "Jednego dnia", polecam wam książkę, oraz film.

You Might Also Like

0 komentarze