Więzień nieba - Carlos Ruiz Zafón


Trzecie spotkanie z Cmentarzem Zapomnianych książek. Tym razem Więzień nieba, w których powracamy do bohaterów z pierwszej części, czyli Cienia wiatru. Jednak poznajemy tutaj bardziej losy Fermina, który jest przyjacielem Daniela. Odkrywamy jego przeszłość, oraz to że jest on bardzo barwną i interesującą postacią.

wydawnictwo: Muza
data wydania: 19 kwietnia 2012
liczba stron: 416

Akcja toczy się w roku 1957, a Daniel Sempere (bohater "Cienia wiatru" ma piękną żonę, oraz synka o imieniu Julian. (Nawiązanie do książki, którą wybrał, autora Juliana Caraxa)  Pojawia się też jego przyjaciel Fermín Romero de Torres. Postać barwna, zagadkowa, której przeszłość odkrywamy właśnie w tej części. To do niego należy znaczna część "Więźnia nieba". Postanawia on bowiem przerwać milczenie i opowiedzieć o swojej przeszłości, z którą pora  się zmierzyć. 

"Nie pamiętam gdzie, ale czytałem, że w gruncie rzeczy nigdy nie byliśmy tacy, jakich siebie pamiętamy, że wspominamy tylko to, co nigdy się nie wydarzyło…"

Na koniec autor mówi nam wprost „prawdziwa Historia jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła“. Wiemy, że Zafón tworzy właśnie kolejną część Cmentarza Zapomnianych Książek, już czwartą. Jestem tego bardzo ciekawa i będę chciała ją przeczytać. Autor jednak zwykle kazał czekać czytelnikom trochę czasu na wydanie kolejnych części i tak będzie również tym razem.

"Przyszłości się nie pragnie: zasługuje się na nią."

Interesy w rodzinnej księgarni idą marnie. Główny bohater żyje skromnie ze swoją żoną oraz synkiem, jednak mimo to jest szczęśliwy. Otaczają go ludzie, którzy sprawiają, że tak właśnie się czuje. Widzimy tutaj, jak ważna jest dla Daniela więź z jego przyjacielem - Ferminem. Jest on przy nim zawsze, w tej części jeszcze bardziej i bliżej go poznajemy, ponieważ zabiera nas w przygodę do swojej przeszłości. Przeszłości, która jest bardzo interesująca.

Po raz kolejny mamy do czynienia z wyszukanym słownictwem, klimatem Barcelony, oraz gwarancją, że uzależnimy się od czytania tej książki. To już trzecia i (jak na razie) ostatnia część serii, jednak nawiązuje ona do pierwszej części, z drugą nie ma nic wspólnego. Radziłabym nawet przeczytać je w takiej kolejności: Cień wiatru - Więzień nieba - Gra anioła. Właściwie możemy te książki czytać osobno, to trzy oddzielne historie i nie stanie się nic, jeśli ktoś przeczyta je w innej kolejności. Nadal zachwycam się tą serią i po raz trzeci już polecam każdemu zapoznanie się z nią.

Komentarze

Obserwatorzy