Szczęściarz - Nicholas Sparks


Z książkami Nicholasa Sparksa mam pewien problem. Czasami czyta mi się je z przyjemnością, innym razem strasznie mi się dłużą i wydają mi się nudne. Wszystko zależy od tego, czy obecnie mam chęć na czytanie właśnie takiej literatury. Jego książki są bowiem krótkie, jednak treściwe, bez zastojów w akcji, jednak też przewidywalne. Wielbicielom takiej literatury na pewno się spodoba.

wydawnictwo: Albatros
data wydania: 24 grudnia 2015
liczba stron: 396

Główny bohater to Logan Thibault, który służąc w Iraku wielokrotnie otarł się o śmierć. Udało mu się kiedyś znaleźć amulet z fotografią uśmiechniętej blondynki. W bezsensownym wypadku ginie przyjaciel Thibaulta. Logan postanawia więc wyruszyć pieszo przez kraj, aby odnaleźć dziewczynę ze zdjęcia. Zdjęcie dziewczyny jest dla Logana pewnego rodzaju talizmanem, dzięki niemu udaje mu się przeżyć w Iraku. Pragnie ją poznać i wynagrodzić jej wszystko. Wyrusza pieszo, w towarzystwie psa, aby osiągnąć swój cel, aby zdobyć szczęście. Dziewczyną z fotografii jest Beth, która ma już dziesięcioletniego syna, oraz masę obowiązków.

"Wiem tylko, że to, co wydarzyło się między nami, nie miało swego początku wtedy, kiedy znalazłem twoje zdjęcie. To się zaczęło z chwilą, kiedy przyszedłem do psiarni. To wtedy po raz pierwszy stałaś się dla mnie kimś rzeczywistym, a im lepiej cię poznawałem, tym bardziej rzeczywisty sam się czułem. Szczęśliwszy i jakby bardziej żywy niż kiedykolwiek dotychczas. Jakbyśmy byli dla siebie przeznaczeni."

Bohaterowie tej książki to zwyczajni ludzie, tacy jak my, czytelnicy. Jednak każdy z nich ma w sobie to coś, co sprawia że możemy darzyć ich sympatią. Logan to mężczyzna, który ma praktyczne podejście do świata, uparty i dążący do celu, który sobie wyznaczy. W tym przypadku, jego głównym celem było odnalezienie dziewczyny ze zdjęcia. Beth to kobieta cierpliwa i delikatna, mimo że została sama z dziesięcioletnim synem, musi się opiekować  domem, oraz babcią, potrafi to wszystko bez problemu zrobić. 

Opisy Sparksa są zwykle bardzo barwne, takie przy których można się rozpłynąć, wczuć w daną sytuację, to bardzo lubię. Czytając jego książki chcemy jak najszybciej dobrnąć do końca i dowiedzieć się jak zakończy się dana historia, mimo iż możemy już mniej więcej się tego domyślać. To historie z happy endem, które są dobrą lekturą, na jesienne długie wieczory. Sparks pokazuje życie takim, jakie jest, nie zawsze kolorowe i łatwe. Czasami spotykają nas różne życiowe problemy, jesteśmy zmuszeni walczyć, mimo przeciwności losu. Jednak warto, aby być szczęśliwym. "Szczęściarz" jest lekturą przyjemną i wartą poznania.

Komentarze

Obserwatorzy