Niezbędnik obserwatorów gwiazd - Matthew Quick

września 17, 2016



Wybór tej książki nie był przemyślany. Podczas wizyty w bibliotece wpadła w moje ręce bez wcześniejszego przemyślenia. Wcześniej ten tytuł gdzieś był mi znany, jednak nie przyjrzałam się bliżej tej historii, tym razem miałam okazję, zapraszam na recenzję.

wydawnictwo: Otwarte
data wydania: 23 października 2013
liczba stron: 320

Akcja książki ma miejsce w Bellmont, jest to miasteczko którego mieszkańcy uwielbiają sport, a mianowicie koszykówkę. Główny bohater to Finley, ktory marzy by wyrwać się z jego rodzinnego miasta. Chłopak nie jest zbyt rozmowny, odzywa się wtedy, gdy to konieczne. Ważna jest dla niego koszykówka, oraz jego dziewczyna Erin. Dzięki temu może on zapomnieć o wszystkich problemach. Wraz z rozpoczęciem nowego sezonu dostaje on zadanie od trenera. Finley musi zaprzyjaźnić się z nowym uczniem, który przedstawia się jako przybysz z kosmosu, a dokładniej Numer 21. Zadaniem głównego bohatera jest namówienie kolegi, aby powrócił do gry w koszykówkę. Finley nie odmawia, zgadza się na bliższe poznanie nowego kolegi Russa. Spędzają razem wiele czasu, w szkole jak i poza nią.
„Za każdym razem, kiedy myślę sobie, że świat jest paskudny, że życie nie ma żadnego znaczenia, przypominam sobie, że (…) zawsze mogę spojrzeć w kosmos i się zachwycić, bez względu na to, co się dzieje. A gdy spoglądam w górę, moje problemy robią się takie małe. Nie wiem czemu, ale zawsze czuję się wtedy lepiej.”

Russell Allen, czyli chłopak podający się jako Numer 21 znalazł ciekawy sposób na poradzenie sobie z własnymi problemami. Jego rodzice zginęli, więc porzucił swoją tożsamość jako Russell i zaczął żyć, jako przybysz z kosmosu. Każdy człowiek według Russella to ziemianin, a on sam żyje w świecie jakby fantastycznym, odsuniętym od realności i zła, które go spotkało. Natomiast Finley to nastolatek, który jest jak na swój wiek bardzo dojrzały i odpowiedzialny, dlatego jest taki małomówny, oraz czasami odsunięty od swoich rówieśników. Tych dwoje odnaleźli wspólny język i zostali przyjaciółmi.

W "Niezbędniku obserwatorów gwiazd" możemy znaleźć specyficzny sposób radzenia sobie z problemami. Jest to książka skierowana raczej do nastolatków i choć po takie lektury sięgam rzadko, to bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Coś co przykuło moją uwagę, to lekki styl pisania, nawet o sprawach które lekkie wcale nie są, ani tym bardziej bez znaczenia. Jednak wcale mi to nie przeszkadzało. Po przeczytaniu jej możemy dojść do wniosku, że to co nam się przytrafia, dzieje się w konkretnym celu. Autor chciał zwrócić uwagę na to, że często nam się nie powodzi, jednak dzieje się tak, abyśmy w końcu mogli zrozumieć, co tak naprawdę jest dla nas ważne. Warto mieć marzenia, oraz je spełniać. Warto także być dobrym przyjacielem i dobrym człowiekiem. Cudowna lektura, mimo że nie jest bardzo ambitna i ma pewnie kilka wad, to dla mnie stały się one nieznaczące w obliczu pozostałych jej atutów.

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Ostatnio czytałam. Mimo, że nie należy do moich ulubionych książek, to mimo wszystko fajna pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie slyszalam,nie czytalam, jako nastolatka lubilam tajie klimaty, dzis juz chyba za stara jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy zainteresowała mnie na tyle aby ją przeczytać, ogólnie ja mało książek czytam, zazwyczaj zaczynam ale nie kończę ich bo mnie nudzą :P musi coś być naprawdę dobrego aby mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre proste w odbiorze książki, a taka mi się wydaje, często niosą sporo treści do przemyślenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce. Sama czasami sięgam po książki dla nastolatków.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kupioną ale ciągle leży nieprzeczytana... melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tę książkę i lubię autora. To proste pisanie o ważnych sprawa jest dla niego charakterystyczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie czytałam, ani nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba jestem za stara już na takie pozycje:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem już nastolatką (szkoda), ale książka brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten tytuł już czeka na swoją kolej na mojej półce. To już ostatnia książka Quicka z którą chce się zapoznać, ale jak na razie autor ani razu mnie nie zawiódł i mam nadzieję, że teraz będzie tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, widzę tą ksieazke na co drugim blogu, chyba tez musze po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lekka i przyjemna książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przeczytać! ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń