16 sie 2016

Błękitny dym - Nora Roberts


"Błękitny dym", to druga książka Nory Roberts, którą zdecydowałam się przeczytać. Zwykle po tej autorce można się spodziewać romansów, w pewnym stopniu jest tak także tym razem. Jest to książka z gatunków thriller, sensację lub kryminał, jednak pojawia się w niej także wątek miłosny. 

wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: 19 grudnia 2012
liczba stron: 496

Główna bohaterka fascynuje się ogniem. Jest to dość specyficzne zainteresowanie, a przede wszystkim niebezpieczne w szczególności dla małej dziewczynki. Rozpoczęło się ono od pożaru w rodzinnej pizzerii, którego Reena Hale była świadkiem. Wszystkie czynności powiązane z tym wydarzeniem zaciekawiają Reenę. Działanie straży pożarnej, policji, odkrywanie kto jest podpalaczem, te sprawy są dla Reeny bardzo interesujące. Z czasem dziewczynka dorasta, ma także ambitne plany na przyszłość. Jej życie jest szczęśliwe, jednak nagle dzieje się coś złego, ginie bliska jej osoba. Reena nie może w to uwierzyć, a także nie dopuszcza do siebie myśli, że jej chłopak zginął w pożarze. Ogień staje się nieodłącznym elementem życia Reeny. Dziewczyna rozpoczyna pracę w wydziale podpaleń. 

Kiedy coś stracimy, lepiej jest myśleć o tym,
co nam jeszcze pozostało i jak możemy to wykorzystać.

Życie Reeny Hale nie jest łatwe. Praca jakiej się podjęła jest skomplikowana, a jednak mimo to ją lubi. Jednak kolejne pożary, pogróżki i przestępstwa nie należą do łatwych. Miłość, rodzina, relacje z bliskimi mają tu ogromne znaczenie, oraz siłę. Dziewczyna, której jedno wydarzenie z dzieciństwa odmieniło całe życie, może liczyć na wsparcie bliskich jej osób i konsekwentnie dążyć do spełniania się zawodowo.

"Błękitny dym", to przyjemna lektura, aczkolwiek Ci, którzy uwielbiają kryminały i przeczytali ich sporo, mogą się zawieść. Nie ma tu wielu zwrotów akcji, wielu tajemnic i zagadek. Łatwo można się domyślić, jak potoczą się losy bohaterów.  Podobało mi się to, że autorka podkreśla jak ważne jest dla nas wsparcie ze strony najbliższych. Ciekawe jest także ukazanie tego, jak wiele jedno wydarzenie może zmienić w naszym życiu. Reena po pożarze, którego była świadkiem zaczęła interesować się ogniem, co pociągnęło za sobą wiele wydarzeń w jej życiu. Cytat "Kiedy coś stracimy, lepiej jest myśleć o tym, co nam jeszcze pozostało i jak możemy to wykorzystać." jest trafiony w punkt. Można przecież stracić coś i pogrążyć się w smutku, lub stracić, a jednocześnie myśleć, co nam pozostało, co dobrego możemy z tego mieć.


Moja ocena: 6/10
★★★★★★☆☆☆☆

4 komentarze:

  1. niestety nie czytałam żadnej książki autorki, nie jestem tez fanką kryminałów :) jednak fabuła wydaje się być wciagąjąca, może kiedyś kiedy znudzą mi się historie miłosne, sięgnę po tą pozycję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po przyjemnych lekturach nie ma się co spodziewać nagłych zwrotów akcji i nieprzewidywalnych posunięć bohaterów. Książka ma być po prostu przyjemna i to wystarcza, bo czasami lepiej sięgnąć po lekką lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tej pory miałam okazję przeczytać dokładnie dwie książki tej autorki. Jedna z nich również opowiadała o pożarach, chociaż w nieco inny sposób, bo główna bohaterka pracowała jako strażak. Nie pamiętam tytuły, ale powieść podobała mi się. Czuję jednak, że romans to nie do końca moje klimaty i raczej nie sięgnę po kolejny szybko ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  4. obecnie uciekam od książek... wiążę je jak na razie przynajmniej na obecny rok czasu... tylko z pracą licencjacką.... mam nadzieje, że szybko powrócę do czytania... ostatnio strasznie za tym tęsknie... nie ukrywam, że należę do grupy moli książkowych... a najbardziej uwielbiam romansidła....

    Pozdrawiam, zapraszam do siebie ---> wiecznie zapracowana siostra

    OdpowiedzUsuń